Wysoki Kamień to jedna z tych krótkich wycieczek w rejonie Szklarskiej Poręby, które dają bardzo dużo przy stosunkowo niewielkim wysiłku. Ja traktuję ten szczyt jako świetny wybór na pół dnia: łatwy start, dwa czytelne szlaki i panorama 360 stopni, która naprawdę uzasadnia wejście. W tym tekście znajdziesz konkretne informacje o trasach, parkingu, wieży widokowej, schronisku i o tym, jak zaplanować wyjście bez zbędnego pośpiechu.
Najważniejsze informacje o wycieczce na szczyt
- Na górę prowadzą dwa łatwe i popularne szlaki: czerwony ze Szklarskiej Poręby Górnej oraz żółty od Zakrętu Śmierci.
- Żółty wariant jest łagodniejszy, a czerwony nieco bardziej stromy, ale oba nadają się na wyjście rodzinne.
- Na szczycie działa nowa kamienna wieża widokowa, a wejście na nią jest płatne.
- Z góry widać między innymi Karkonosze, Góry Izerskie, Góry Kaczawskie, Rudawy Janowickie i Kotlinę Jeleniogórską.
- Schronisko ma bufet z napojami i ciastami, ale nie oferuje noclegów.
- Na samą wycieczkę dobrze zarezerwować około 3 godzin, jeśli chcesz spokojnie wejść, obejrzeć panoramę i zrobić przerwę na górze.
Dlaczego ten punkt widokowy przyciąga tak wielu turystów
Najbardziej lubię ten cel za jego proporcje: trasa nie jest długa, a widok nie jest jedynie dodatkiem na końcu drogi. Na górze dostaje się pełną, otwartą panoramę, która obejmuje kilka pasm naraz, więc każdy postój ma sens nawet wtedy, gdy pogoda nie jest idealna. To właśnie odróżnia ten punkt od wielu innych krótkich wycieczek w Sudetach: nie kończy się na jednym ładnym kadrze, tylko na szerokim, warstwowym pejzażu.
Przy dobrej przejrzystości powietrza efekt jest naprawdę mocny. Z jednej strony masz masyw Karkonoszy, z drugiej Góry Izerskie i dalsze pasma, a pomiędzy nimi kotlinę, która porządkuje cały obraz. Ja patrzę na ten szczyt jak na miejsce, które pokazuje, dlaczego Sudety potrafią być tak atrakcyjne nawet przy krótszym wyjściu. Skoro wiadomo już, co daje ten spacer, najpraktyczniejsze pytanie brzmi: którą trasę wybrać.
Którą trasę wybrać na początek
Obie drogi są krótkie i czytelne, ale różnią się charakterem. Jeśli chcesz wejść spokojniej i bez większego wysiłku, lepiej sprawdzi się wariant od Zakrętu Śmierci. Jeśli wolisz rozpocząć wycieczkę w mieście i nie przeszkadza Ci nieco mocniejsze podejście, sensownie wypada czerwony szlak.
| Szlak | Start | Czas przejścia | Charakter | Dla kogo |
|---|---|---|---|---|
| Czerwony | Szklarska Poręba Górna, okolice dworca PKP | Około 1 godz. 20 min | Nieco bardziej stromy, ale prosty orientacyjnie | Dla osób, które chcą ruszyć z centrum i nie boją się krótszego, mocniejszego wejścia |
| Żółty | Okolice Zakrętu Śmierci | Około 1 godz. 15 min | Łagodniejszy i wygodniejszy przy samochodzie | Dla rodzin, początkujących i tych, którzy wolą mniej strome podejście |
W praktyce wybór jest prosty: jeśli jedziesz autem i chcesz od razu wejść w trasę bez zbędnych komplikacji, wygrywa żółty szlak. Jeśli wolisz połączyć wycieczkę ze spacerem po Szklarskiej Porębie, czerwony daje lepszy rytm dnia. Po wyborze trasy zostaje już tylko górny odcinek, czyli to, co na miejscu naprawdę robi różnicę.

Co czeka na szczycie i dlaczego widok zostaje w pamięci
Na miejscu najważniejsze są dwa elementy: nowa wieża i schronisko. Oba zmieniają ten punkt w coś więcej niż zwykły wierzchołek z ładnym kadrem, bo dają realny powód, by zostać tu dłużej niż przez chwilę.
Wieża widokowa
Kamienna wieża oddana do użytku w 2023 roku jest dziś głównym magnesem. Wejście jest płatne, ale w zamian dostajesz pełną perspektywę na Karkonosze, Góry Izerskie, Góry Kaczawskie, Rudawy Janowickie i Kotlinę Jeleniogórską. To nie jest widok, który kończy się na jednej stronie grani; tu naprawdę czuć szeroki zasięg terenu. Z takiego miejsca łatwo zrozumieć, czemu ten punkt należy do najchętniej odwiedzanych w całej okolicy.
Przeczytaj również: Punkty widokowe Wrocław - Sky Tower czy Katedra? Porównanie
Schronisko i bufet
Na szczycie działa prywatne schronisko w miejscu historycznego obiektu z XIX wieku. W tym miejscu stał kiedyś budynek z 1837 roku, rozebrany w 1963 roku, więc sama lokalizacja ma też swój ciekawy kontekst. Obecny obiekt jest nadal rozbudowywany, nie oferuje noclegów i nie ma bieżącej wody, ale możesz liczyć na bufet z napojami i domowymi ciastami. Dla mnie to dobry przystanek po wejściu, a nie miejsce na długą gastronomiczną wyprawę. Żeby wycieczka była naprawdę przyjemna, warto jeszcze dobrze ograć logistykę.
Jak zaplanować wejście, żeby było wygodnie
Ta trasa nie wymaga wielkiego przygotowania, ale kilka drobnych decyzji naprawdę zmienia komfort wyjścia. Najwięcej zyskujesz wtedy, gdy nie zostawiasz wszystkiego na ostatnią chwilę.
- Parking. Najwygodniej zostawić auto przy Zakręcie Śmierci albo w okolicy dworca PKP w Szklarskiej Porębie Górnej.
- Czas. Na sam marsz w jedną stronę liczyłabym około 1 godziny 15 minut lub 1 godziny 20 minut; z przerwą na wieżę i bufet dobrze zarezerwować około 3 godzin.
- Obuwie. Zwykłe sportowe buty wystarczą przy dobrej pogodzie, ale po deszczu i zimą lepiej sprawdzają się buty z wyraźnym bieżnikiem.
- Dzieci i mniej wprawieni piechurzy. Trasy są raczej łagodne, lecz ostatni odcinek pod sam szczyt jest bardziej wymagający, więc tempo warto dobrać do najsłabszej osoby w grupie.
- Budżet. Wejście na wieżę jest płatne, więc dobrze mieć z góry odłożony drobny zapas na ten dodatkowy punkt programu.
Ja zwykle zaczynam wcześnie albo późnym przedpołudniem, bo wtedy łatwiej uniknąć tłoku i spokojniej wykorzystać czas na górze. Z tak ustawioną logistyką sama trasa staje się naprawdę bezproblemowa. A ponieważ nawet prosta wycieczka potrafi zawieść przez drobne błędy, warto je znać przed wyjściem.
Najczęstsze błędy, które psują tę prostą trasę
To nie jest wymagająca góra, ale właśnie dlatego wiele osób lekceważy detale, które później przeszkadzają bardziej niż sam marsz. W praktyce najczęściej problemem nie jest długość trasy, tylko to, co dzieje się po drodze albo po wejściu.
- Za lekkie buty. Przy suchym podłożu problem jest mały, ale na śliskich kamieniach i korzeniach komfort szybko spada.
- Za późny start. Jeśli chcesz nacieszyć się panoramą i usiąść przy bufecie, wyjście „na styk” kończy się zwykle pośpiechem.
- Za duże oczekiwania wobec schroniska. To miejsce na prosty bufet, nie na pełny, długi obiad ani nocleg.
- Ignorowanie pogody. Przy słabej przejrzystości nadal jest klimatycznie, ale jeśli zależy Ci głównie na dalekich widokach, lepiej poczekać na lepszy dzień.
- Zakładanie, że podejście będzie płaskie do samego końca. Ostatni fragment potrafi zaskoczyć bardziej niż cała wcześniejsza trasa.
Jeśli unikniesz tych kilku rzeczy, zyskujesz prostą, dobrze policzoną wycieczkę zamiast spaceru, który męczy bez powodu.
Jak najlepiej wykorzystać tę trasę, gdy masz tylko pół dnia
Najlepszy wariant to wyjść w dzień, w którym widzialność jest dobra, nie gonić na szczyt i zostawić sobie czas na samą wieżę. Wtedy ten wypad działa dokładnie tak, jak powinien: daje szeroki widok, krótki marsz i poczucie, że nie trzeba poświęcać całego dnia, żeby zobaczyć jedną z ciekawszych panoram w tej części Sudetów.
Jeśli masz samochód i zależy Ci na najłagodniejszym wejściu, wybierz wariant od Zakrętu Śmierci. Jeśli wolisz połączyć wycieczkę ze spacerem po mieście, lepiej sprawdzi się start z centrum. W obu przypadkach to dobry cel na krótki, konkretny wypad, który naprawdę ma sens.